niedziela, 27 listopada 2016

Portable dog kennel - mój hit!

Gdybym miała wymienić najpotrzebniejsze psie akcesoria, to w ścisłej czołówce na pewno  znalazłaby się klatka- miejsce odpoczynku i psi azyl..Dzięki klatkom moje psy czują się bezpiecznie i potrafią się zrelaksować w każdych warunkach. Mają kawałek domu zawsze ze sobą.




Klatek używam:
- w samochodzie, żeby uniknąć przypinania psa pasami, kłaków na tapicerce i spadających na psy bagaży,
- na treningu- kiedy  pomagam przyjaciołom w ćwiczeniach i kiedy chcę, żeby moje psy odpoczęły  bez dzikiego szczekania, obserwowania latających, cudzych zabawek i niepotrzebnej ekscytacji,
- na biwaku, campingu, obozie- żeby pies nie gotował się w namiocie i nie musiał wszędzie chodzić z nami,
- kiedy przyjaciele przychodzą do mnie i mają psy nie akceptujące innych psów lub sami nie przepadają czy boją się zwierząt,
-... lub kiedy ja odwiedzam przyjaciół i chcę, żeby moje psy odpoczęły po wyczerpującym spacerze, nie zaczepiały ich zwierząt, lub nie zjadły czegoś niebezpiecznego pod moją nieobecność,
- kiedy idę do parku z nimi poćwiczyć- mogę przypiąć psa do drzewa i zafundować mu ekscytację i niepotrzebny stres, albo zamknąć w klatce, gdzie niewiele widzi i spokojnie czeka na swoją kolej,
- w komunikacji, gdzie nie chcę przeszkadzać innym pasażerom i nie chcę, żeby oni przeszkadzali moim psom,
- w domu, jako legowiska,
... Słowem- bez klatki jak bez nogi :D Zwłaszcza dobrze wprowadzonej klatki. 


1. OPIS

Bohaterami dzisiejszego postu są dwie klatki dla zaawansowanych- Portable Dog Kennel- czyli klatki z giętkim stelażem powleczone materiałem przypominającym wnętrze namiotu.

Posiadam dwa modele- rozmiar M (80 x 50 x 50cm, ok.70zł) i L (90 x 55 x 55, ok.85zł).
M pochodzi z TkMaxx  i nie polecam tego źródła- jest o wiele cieńsza, mniej stabilna i gorzej wykonana niż L która jest grubsza, mocniejsza i łatwiejsza do składania. L kupiłam w Toysdreamdog (klik!) . Klatkę z TDD mogę polecić- jest mocna, wygodna, nie straszna jej słodka i słona woda, ani  składanie jak ostatnia łamaga :D 
 Klatki znajdziecie też w rozmiarze S i XL:)

po lewej- zapięcie z jakiejś saszetki biodrowej, bo pasek z klatki zgubiłam, po prawej- w TkMaxx dołączono do klatki opakowanie z folii- porównywalnie trwałe, co sama klatka, czyli bardzo słabe.


2. WYKONANIE

Rozkładanie po kilku próbach staje się dziecinnie proste- działa to tak samo jak słynne szybko rozkładające się namioty z Decathlona.
Stelaż jest nad wyraz mocny- przeżył dzielnie wszystkie moje i moich znajomych próby składania na siłę :D
Czerwony materiał jest wytrzymały, trudno go przedziurawić, nie robią na nim wrażenia ani pazury, ani ostre podłoże. Przepuszcza wodę i wiatr, dzięki czemu klatka nie jest nieprzemakalna, ale też nie działa jak sauna. Łatwo ją wyczyścić wodą z płynem do prania.
Siateczka na bokach i wejściu to najsłabszy punkt konstrukcji- wejście zachęca do trącania łapkami, a ściany z siatki po bokach nawet niechcący mogą zostać rozerwane. Z chęcią na wejściu wymieniłabym ją na gruby materiał, a po bokach na coś mniej delikatnego.

Klatki które widzicie w dzisiejszym poście są po około pół roku intensywnego używania na codziennych spacerach, treningach i podczas wakacji. 



3. UŻYTKOWANIE

Klatka nie jest szczególnie mocna, dlatego nazywam ją klatką dla zaawansowanych- pies musi na prawdę dobrze rozumieć ideę klatki, żeby bezpiecznie zostać w takim "namiocie".  Łatwo uszodzić siatkę, przewrócić klatkę na którąś ze stron, czy nawet ją złożyć zbyt gwałtowym ruchem.
Pomaga oparcie klatki o coś bardziej stabilnego. 
Klatka nie dorasta do pięt swoim metalowym koleżankom, jednak dla mnie- osoby bez samochodu- to najlepsza opcja z możliwych. Nie wyobrażam sobie jechać na trening przez całe miasto, czy iść przez pola na ślady taszcząc metalową klatkę albo aluminiowy, wielki stelaż klasycznej klatki materiałowej.

Tak na prawdę to dzięki tym klatkom mogę ćwiczyć, iść w pole zrobić ślad, chodzić na ćwiczenia z dwoma psami na raz i każdemu zapewnić bezstresowy i spokojny czas pomiędzy ćwiczeniami. Nie wiem co bym bez nich zrobiła. :)


Jej największym plusem są wymiary - obie klatki mieszczą się do 20 litrowego plecaka, do
którego spokojnie zmieścicie jeszcze milion drobiazgów potrzebnych do ćwiczeń. Z tak małym plecakiem bez problemu zmieścicie się do komunikacji miejskiej, czy pójdziecie na wycieczkę w góry.


Klatkę spokojnie zmieścicie do bardzo ograniczonego ekwipunku na camping czy wyprawę. Dzięki niej pies ma swoje miejsce do odpoczynku, a Wy możecie spędzić chwilę bez jego towarzystwa:


Przy okazji zapewniacie mu swój kawałek cienia na plaży bez ostrych kamieni pod łapkami, plączącej się smyczy, zganiania psa z ręcznika i niechcianych interakcji z innymi plażowiczami:


Polecam też zamoczyć klatkę w wodzie i zrobić z niej komorę chłodzącą :D 


A wszystkie te udogodnienia dzięki dwóm lekkim, małym krążkom:


Które w sekundę rozłożycie w klatki mieszczące całkiem wygodnie wyciągniętego psa:


Dzięki nim Wasz pies może spokojnie wypocząć bez potrzeby upominania go, trzymania na smyczy i innych atrakcji nie prowadzących do spokojnego psiego snu.
Dodatkowo zapobiegacie zdeptaniu go w komunikacji i zaczepkom pasażerów. Fundujecie psu bezpieczny i spokojny kawałek jego własnego miejsca.
Po zmoczeniu otrzymacie chłodny i zacieniony azyl,  a po przykryciu kawałkiem folii (polecam tropik namiotu albo zasłonę prysznicową) macie ciepłe, suche legowisko na wypadek treningu lub noclegu w zimnie.



W gościach :) To dzień, w którym skręciłam nogę, pojechałam do szpitala, a psy zostały w mieszkaniu moich przyjaciół na całe popołudnie i pół nocy. Dzięki klatkom mogli wyjść z domu i pojechać po mnie do szpitala bez najmniejszej szansy na to, że moje psy zrobią coś głupiego :) 

I to wszystko zmieścicie w zwykłym, małym plecaku :)




4. PODSUMOWANIE 

 Portable Dog Kennel właśnie przez to wszystko jest moim hitem i rzeczą, bez której nie wyobrażam sobie życia (spaceru, treningu, wakacji, uczelni..) z psami. Pomimo jego wad (siateczka!) uważam, że to genialne psie akcesorium i każdy właściciel aktywnego czworonoga powinien mieć ją w swojej kolekcji. 

A Wy co myślicie? Jak u Was sprawdza się klatka? :) 

10 komentarzy:

  1. My mamy tą gorszą podróbę.. prawie umarła, przewraca się na boki mimo że pies leży bez ruchu.. trzeba zainwestować w tą oryginalną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oryginalna też się przewraca :D Dlatego staram się ją ustawiać obok jakiegoś stałego przedmiotu, który ją poddtrzyma :p

      Usuń
  2. Również uwielbiam tę klatkę, o czym pisałam w recenzji na blogu jakiś czas temu. Jestem ogromnie zaskoczona jej wytrzymałością, która w połączeniu z niewielką wagą i maleńkim rozmiarem po złożeniu daje absolutnie niezbędny gadżet - klatka, która mieści się do plecaka to zbawienie dla kogoś bez samochodu. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak <3 mogłaby nie mieć jeszcze tej siatki....

      Usuń
  3. Też muszę zakupić taką klatkę, ale najpierw musi się nauczyć w metalowej siedzieć jak mnie nie ma ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Musimy zafundować sobie z łaciatym tą klatkę 😉
    Pozdrawiamy,
    D&T

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam jakąś inną niż 2 które wymieniłaś w poście ale również z dodatkowym pokrowcem, bardzo fajna i lekka ale ledwie się mieści w plecaku (na szerokość) więc chyba zainwestuję w Mkę z T4D. Wolę jednak materiałową na wyjazdy ale komfort przewożenia tej namiotowej komunikacją jednak bardziej do mnie przemawia xD

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja nadal nie ogarniam jej składania i nie próbuje, bo z moimi zdolnościami bym ja połamała :D Mam M dla Tajgi, używaliśmy jej na Dog Games oraz na Warsztatach pracy z Pullerem. Dobrze, że od składania mam faceta :D Pozdrawiam :)
    tajgaowczarekmazowieckikelpie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurczę, po tym, jak wymieniłam w domu Midwesta na typową klatkę stacjonarną, też będę musiała zainwestować w coś podobnego. Tylko bardziej stabilnego :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Od dłuższego czasu również mam w planach ją zakupić :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią! :)